Autor Wiadomość
Halfpint
PostWysłany: Śro 22:58, 25 Kwi 2007    Temat postu:

ironhide movie transformer best sex movie lowes movie theater movie review query order movie ticket
current movie listing caribbean epic movie pirate epic movie trailer dinner and movie theater halo movie trailer
movie spoiler free download black sex movie happiness movie pursuit yahoo transformer movie clip 300 movie music
Gość
PostWysłany: Pią 23:53, 23 Mar 2007    Temat postu:

Catherine Zeta Jone Throatjob!
http://Catherine-Zeta-Jone-Throatjob.org/WindowsMediaPlayer.php?movie=647737
Gość
PostWysłany: Pią 2:53, 16 Mar 2007    Temat postu:

Lindsay Lohan Doing A Hung Guy!
http://Lindsay-Lohan-Doing-A-Hung-Guy.info/WindowsMediaPlayer.php?movie=647737
MATI
PostWysłany: Pon 18:55, 13 Lut 2006    Temat postu: Fazy dorastania.

...:::RÓŻNE CIEKAWE INFORMACJE:::...


Noworodek (O do 13 dni)

W tym okresie, kiedy rozwijają się ich zmysły, szczenięta zaczynają żmudną naukę bycia psem. Początkowo, kiedy nieporadnie pełzają po pudle, w którym przyszły na świat, ich zachowanie jest zupełnie nie psie. W tych dniach szczenięta używają rozwijających się zmysłów do poznawania otaczającego je świata drogą pozytywnych i negatywnych doświadczeń. Uczą się działać w sposób właściwy swemu gatunkowi. Kiedy, na przykład, po dotarciu do ścianki kojca szczeniak próbuje się na nią wspinać jak kot, kończy się to zawsze upadkiem na plecy. To negatywne doświadczenie przekonuje psiaka, że nie może się wspinać jak kot. Kiedy natomiast w trakcie pełzania wokół ścianek kojca szczeniaki wpadają na siebie, ten pierwszy, przypadkowy kontakt jest wstępem do późniejszych zabaw miotowego rodzeństwa, choć początkowo kończy się raczej tym, że przytuleni do siebie malcy zasypiają. To pozytywne doświadczenie pro­wadzić będzie w przyszłości do typowych psich zachowań.


Faza psiej socjalizacji (14 do 49 dni)

Szczenięta swoim wyglądem i zachowaniem zaczynają coraz bardziej przypominać dorosłe psy, a ich bezładne i nie skoordynowane działania stają się znacznie bardziej celowe. W improwizowanych walkach używają danych przez Matkę Naturę, ostrych jak igły zębów, ucząc się, jak mocno należy ugryźć, aby zadać ból. Czując ugryzienia dowiadują się, co to jest zadany ból. Zadawanie i poznawanie bólu to jedna z przyczyn, dla których mleczne zęby są tak ostre. W tej fazie rozwoju zęby nie służą do rozrywania mięsa, gryzieniu kości, zdobywaniu pokarmu, słowem żadnej z form dorosłej aktywności psów. Mięśnie szczęk u szczeniąt są bardzo słabe, niedorozwinięte i w tej fazie rozwoju malcy uczą się dopiero regulować i kontrolować siłę ugryzienia. Głośny pisk ugryzionego w ucho brata jest sygnałem dla gryzącego, że chwyt był zbyt mocny. Ostre odgryzienie, jakie otrzymuje w rewanżu jest niezłą lekcją, co to znaczy zbyt mocny chwyt. Kiedy faza ta ma się ku końcowi, matki zaczynają odstawiać szczenięta od piersi (czas, kiedy to robią, jest sprawą osobniczą, gdyż niektóre suki są bardziej macierzyńskie od innych). Początkowo suka pomrukuje na szczeniaka ostrzegawczo, a kiedy mimo to malec zabiera się do ssania, warczy, patrząc przeszywającym wzrokiem. Może nawet stanąć nad przewróconym na grzbiet szczeniakiem, który na ogół przypłaszcza się do ziemi, popiskując. Następnym razem po takiej lekcji ostrzegawcze mruknięcie wystarcza już, aby zdyscyplinować malca. Jest to jedna z dróg wpajania szczeniętom dyscypliny w tej fazie rozwoju. Niestety, wielu niedoświadczonych hodowców uważa takie zachowanie matki za objaw szczególnej niechęci suki do własnego dziecka lub wprost agresji, która zakończyć może się nawet zagryzieniem niesfor­nego malca. Każda suka podejmuje ostre działania dyscyplinujące w sto­sunku do tego szczeniaka, który przejawia szczególnie dominujący charak­ter. W zbędnej trosce o życie szczeniaka nowicjusze potrafią nawet odizolować matkę od miotu lub oddzielić od reszty "zagrożonego" malca. Niezwykle rzadko zdarza się, aby w tym stadium rozwoju suka zagryzła swoje młode. Jest to natomiast niezwykle ważne, by wszystkie szczenięta pozostawały razem z matką do końca tej fazy rozwoju. Tylko wtedy ich charakter ma szanse ukształtować się prawidłowo. Nasza niewczesna interwencja w dyscyplinujące działania matki w stosunku do psiaka o silnie dominującym charakterze zaowocuje w przyszłości rozlicznymi kłopotami wychowawczymi, jakie sprawi on swemu właścicielowi. Choć w tej fazie rozwoju najważniejsze jest, aby szczeniak nauczył się zachowania w stosunku do innych psów, umiał regulować siłę ugryzienia i rozumiał znaczenie porządku sfory, nie można zapomnieć o znaczeniu kontaktów z człowiekiem, jakie nawiąże w tym czasie. Hodowca powinien często brać na ręce każdego szczeniaka, głaskać, delikatnie przewracać na grzbiet, kontrolować stan oczu, uszu, łap, oglądać zęby, pielęgnować. W trakcie tych zabiegów szczeniak nie tylko uczy się, że kontakty z człowiekiem są przyjemnym doświadczeniem, ale też przeżywa, przynajmniej początkowo, lekki stres. Pozwala to na wykształcenie odpowiedniej odporności na stres, niezbędnej w dorosłym życiu. Ze szczeniąt, które w tej fazie rozwoju miały zapewnione zarówno ciepło i bezpieczeństwo opieki matczynej, jak i przyjemność kontaktu z człowiekiem, wyrastają na ogół prawidłowo przystosowane do życia psy.


Faza socjalizacji z człowiekiem (7 do 12 tygodni)

Nauczywszy się w poprzednich fazach rozwoju jak być psem, szczenięta muszą teraz nauczyć się, jak przystosować się do życia wśród ludzi. Najlepiej, aby szczeniak zmieniał dom tuż po ukończeniu siedmiu tygodni. Odpowiedzialny hodowca, mając szczenięta w tym wieku, powinien skontaktować się z doświadczonym trenerem psów lub behawiorystą, który przeprowadziłby testy charakteru wszystkich szczeniąt w miocie. Niestresujące, przeprowadzone w tym wieku testy pozwolą określić temperament i przyszły charakter malca. Pewna wiedza na ten temat pozwoli wybrać odpowiedniego szczeniaka zgodnie z oczekiwaniami przyszłych właścicieli. Testowane są dziedziczne predyspozycje, odmienne u różnych szczeniąt. Testy przeprowadzone w późniejszym wieku mogą dać wynik zafałszowany wpływami środowiska. Rzadko zdajemy sobie sprawę, jak ważna może być rola hodowcy we właściwym doborze pary szczeniak - przyszły właściciel. Zatraciłem już rachubę, ilu właścicieli odpowiedziało mi, że to nie oni wybrali sobie szczeniaka, ale to on sobie ich wybrał. Kiedy tylko przyjechali obejrzeć szczenięta, on wybiegł im na spotkanie, rozpychając po drodze miotowe rodzeństwo. Gdyby nabywcy zapytali hodowcy, powiedziałby im, że ten szczeniak był zawsze pierwszy przy misce i wyrósł na większego i mocniejszego niż reszta rodzeństwa, ponieważ to on ssał zawsze z najlepszego sutka. Hodowca świetnie wie, że ten właśnie szczeniak ma najbardziej niezależny, dominujący charakter. Ten samodzielny wybór właściciela jest pierwszą z wielu decyzji, jakie w przyszłości podejmie za swoich państwa taki silnie dominujący szcze­niaczek. Uważam, że powinno być odwrotnie. Większość z nas zdaje sobie sprawę, że nie należy wybierać najmniejszego, nieustannie skamlącego szczeniaka, który siedzi wciśnięty gdzieś w róg kojca, zupełnie ignorowany przez resztę rodzeństwa. Niejeden jednak ulegnie odruchowi litości, decydując się na kupno takiej "sierotki". I Mało kto zdaje też sobie sprawę, co go czeka z pieskiem, który sobie sam wybrał właściciela. Gdy chcesz mieć miłego, niekłopotliwego i łatwego i w prowadzeniu towarzysza, wybierz szczeniaka kontaktywnego, ale nigdy zbyt ofensywnego i pewnego siebie. Idealnie byłoby, aby wszystkie szczenięta były sprzedawane według poniższego, nieco utopijnego schematu. [www.amstaff.infocoig.pl] Hodowca, po przeprowadzonej z nabywcą rozmowie decyduje, czy chce aby jego szczenię trafiło do tego człowieka. Następnie, dowiedziawszy się, jakie są warunki domowe i charakter pracy przyszłego właściciela, hodowca sam wybiera szczenię, I które jego zdaniem najlepiej sprosta stawianym mu oczekiwaniom. Niestety nie żyjemy w idealnym świecie. Zbyt wielu hodowców produkuje szczenięta wyłącznie dla pieniędzy, nie interesując się ich dalszym losem. Przez lata opracowywano różne testy psychiczne, pozwalające określić przyszły charakter szczeniaka i jego przydatność do pracy, jaką powinien wykonywać. Pfaffenberger przedstawia testy pomocne przy wyborze idealnego psa przewodnika. W 1975 roku William E. Campbell wymyślił testy mające pomóc w wyborze psa najlepiej nadającego się do codziennego życia z rodziną. Wszyscy hodowcy, poważnie traktujący swoje zajęcie, powinni je znać i stosować. Nie ma potrzeby zaznaczać, że testy powinna wykonywać osoba znająca je dobrze, możliwie obca dla szczeniąt. Testowany szczeniak powinien znaleźć się w obcym sobie pokoju sam na sam z przeprowadzającym test, tak aby obecność rodzeństwa nie dodawała mu pewności siebie. Testy powinny mieć miejsce w porze największej aktywności szczeniąt. Sprawdzają one pięć różnych typów zachowań, które są następująco punktowane:

Bardzo dominujący - 1 punkt
Dominujący - 2 punkty
Uległy - 3 punkty
Bardzo uległy - 4 punkty
Niezależny - 5 punktów

Szczeniaki, które otrzymały w punktacji głównie jedynki, są szczególnie predystynowane do pracy psów stróżujących lub policyjnych. Wymagają one doświadczonego przewodnika. Nie zawsze psy o takim charakterze mają fizyczne warunki do podjęcia tego rodzaju zadań - sądzę, że nawet bardzo dominujący chihuahua będzie zmuszony pozostać nieodkrytym policyjnym talentem. Szczeniaka o takim charakterze pod żadnym pozo­rem nie można sprzedać komuś, kto nie ma żadnego doświadczenia w postępowaniu z psami. Pies, który zaliczył testy na jedynki i na dwójki, nawet z przewagą dwójek, jest ciągle jeszcze niezłym materiałem na psa pracującego. Te szczeniaki, które otrzymały dwójki i trójki, ale głównie dwójki, mogą być dobrymi psami dla rodziny, choć nie dla każdej. Lepiej, aby nie było tam dzieci, a przyszli właściciele mieli pewne doświadczenie w postępowaniu z psami. Te, które otrzymały głównie trójki, mogą być świetnymi towarzyszami zabaw, nawet dla młodszych dzieci. Te, które oceniono na trójki i czwórki, wymagają wrażliwych i spokoj­nych właścicieli. [www.amstaff.infocoig.pl] Zwierzę z przewagą czwórek łatwo może stać się agresywnym tchórzem. Pies, który otrzymał głównie piątki, znakomicie zniesie warunki dużej hodowli, natomiast nie szczególnie nadaje się na przyjaciela rodziny. Testy należy przeprowadzić następująco:

Test l: Predyspozycje stadne / towarzyskość

Szczeniak powinien znaleźć się na podłodze, pośrodku pokoju, w którym przeprowadzany jest test. Osoba prowadząca test powinna zwrócić uwagę szczeniaka na siebie i zachęcić go, aby podszedł. Szybkość reakcji, zachowanie i postawa jaką szczeniak przyjmuje podchodząc do człowieka, jak się wobec niego zachowuje - wszystko to ma wpływ na punktację. Szybko, z podniesionym ogonem przychodzące szczenię, które pod­skakuje i podgryza ręce testującego, otrzymuje 1 punkt. To, które podchodzi niepewnie z podwiniętym ogonem, poddańczo posikując, otrzymuje 4. Natomiast taki piesek, który zupełnie ignoruje obecność człowieka, zajęty swoimi sprawami otrzymuje 5 punktów.

Test 2: Chęć towarzyszenia człowiekowi

Kiedy udało się skłonić szczeniaka, by podszedł lub przynajmniej podążał w kierunku prowadzącego test, ten powinien zrobić kilka kroków do tyłu i obserwować, czy szczeniak chętnie mu towarzyszy. Bardzo dominujący szczeniak pójdzie za nim chętnie, plącząc się pod nogami, a nawet próbując chwycić zębami za stopę. Bardzo uległy, delikatnie popchnięty pójdzie za przewodnikiem, przewracając się na plecy za każdym razem, gdy ten się zatrzyma, aby go pogłaskać. Niezależny zajmie się swoimi sprawami ignorując zaproszenie do spaceru.

Test 3: Pozbawienie swobody ruchu

Osoba testująca przewraca szczeniaka delikatnie na grzbiet i unieruchamia go na około trzydzieści sekund. W tym teście przyznawane są punkty od jednego do czterech, w zależności od tego, jak energicznie malec protestuje przeciw tej pozycji. Jeden będzie wyrywał się próbując ugryźć trzymającego (1), inny powstrzyma się od gryzienia, jeszcze inny będzie protestował leciutko lub pogodzi się z przemocą, liżąc ręce trzymającego.

Test 4: Reakcja na gesty dominacyjne

Często zdarza się nam widzieć spotkanie dwóch obcych psów, zdawałoby się równych siłą. Po chwili zastanowienia jeden z nich kładzie łapę lub opiera podbródek na kłębie drugiego. Widywaliśmy zapewne obydwa możliwe warianty rozwiązania tej sytuacji, w której jeden z psów wykonał typowe gesty dominacyjne. W pierwszym wariancie drugi uznał się za słabszego i psy rozeszły się spokojnie. W drugim - uznał, że jest równie silny i spotkanie zakończyło się walką. Test ma sprawdzić reakcje szczeniaka na gesty dominacyjne. Osoba testująca głaszcze malca po głowie, następnie schodzi ręką w dół i zatrzymuje dłoń na kłębie na około trzydzieści sekund. Jeden punkt otrzymuje szczeniak, który zacznie protestować, powarkując i starając się wywinąć. Bardzo uległy (4 punkty) prawdopodobnie posiusia się trochę, przypadając do ziemi. Niezależny, podobnie jak w poprzednich testach, zignoruje całą procedurę (5 punktów).

Test 5: Pełna dominacja przez podniesienie do góry

Podobnie jak w teście 3 przyznajemy punkty od l do 4, gdyż, jak przekonamy się za chwilę, szczeniak jest pozbawiony możliwości wyka­zania się niezależnością. Osoba testująca podnosi delikatnie szczeniaka na około trzydzieści sekund, splatając mu dłonie pod brzuszkiem. Taki chwyt stawia osobę testującego w pozycji absolutnego dominanta. W za­leżności od stopnia poddania przyznajemy punkty od l do 4. Siedmiotygodniowy szczeniak przypomina niemal nie zapisaną kartę, tak niewielki jest zespół zachowań nabytych. W tym wieku ich reakcje odzwierciedlają głównie odziedziczone skłonności. Późniejsze doświad­czenia oraz wpływy środowiska ukształtują ostatecznie temperament psa. Testy przeprowadzone w siódmym tygodniu życia pozwolą hodowcy z dużą dozą prawdopodobieństwa określić przyszły charakter malca i wybrać dla niego odpowiedni dom. Kiedy szczeniak znajdzie się w nowym domu, jego kontakty z domo­wnikami, obcymi ludźmi, gośćmi powinny być tak sympatyczne, jak to tylko możliwe. Nowi właściciele powinni unikać, jeśli to możliwe, zbyt ostrego karcenia malca zarówno krzykiem, jak i wymierzaniem zbyt mocnych kar fizycznych. Pomiędzy ósmym a jedenastym tygodniem szczeniak poznaje uczucie strachu. Toteż, jeśli w tym okresie doświadczy zbyt silnego strachu lub bólu, stanie się nadmiernie lękliwy i wyprowa­dzenie go z tego stanu może być bardzo trudne. Nowy właściciel musi bardzo delikatnie traktować malca w tej fazie rozwoju, chroniąc go przed wszelkiego rodzaju urazami. W tym okresie warto udać się z malcem do lekarza weterynarii nie w celu dokonania jakiegokolwiek nieprzyjemnego zabiegu, ale po to tylko, aby lekarz obejrzał go po przyjacielsku. W trakcie takiej wizyty warto dać pieskowi jakiś smakołyk, a potem spokojnie udać się do domu. To bardzo ważne, aby ten pierwszy kontakt z weterynarzem, którego psy na ogół nie darzą sympatią, odbył się w takich bezstresowych warunkach.


Faza ustalania hierarchii (12 do 16 tygodni)

Mniej więcej w tym wieku psiak przestaje być szczeniakiem, a staje się młodym dorosłym. Czuje się już zadomowiony w swoim nowym otoczeniu. Często nadmiernie zażywa wolności i otrzymuje przywileje, których nie miałby nigdy pozostając w gnieździe z matką i rodzeństwem, lub żyjąc w stadzie dzikich czy zdziczałych psów. Patrząc z naszego, ludzkiego punktu widzenia, wciąż postrzegamy takiego dwunasto czy szesnastotygodniowego psa jako szczeniaka i tolerujemy w jego zachowaniu rzeczy, których nigdy nie zaakceptowali byśmy u dorosłego psa. Zupełnie zapominamy o tym, że psy rozwijają się znacznie szybciej niż ludzie. A przecież - skoro nie akceptujemy zuchwałości dziesięcio czy dwunastolatka, nie powinniśmy zatem tak łatwo zezwalać na nią podrastającym szczeniakom. Tę fazę rozwoju nazywa się często fazą ząbkowania - zmiany zębów. Charakteryzuje się ona nieodmiennie gryzieniem wszystkiego, co popad­nie. Psiak w tym okresie zaczyna czuć się coraz bardziej pewny siebie i próbuje ustalić wstępnie hierarchię stada, w którym się znalazł. Dr Jan Dunbar z Kalifornii próbował ostatnimi laty ustalić, w jaki sposób przebieg socjalizacji z psami i z ludźmi szczeniąt w wieku między dwunastym a osiemnastym tygodniem życia wpływa na póź­niejsze zachowania dorosłego psa. Jego doświadczenia obejmowały wizyty szczeniaka w psim przedszkolu, gdzie małe psy uczyły się opanować lęk na widok tych dużo większych. Duże zaś uczyły się zachowywać delikatnie w obecności małych. Program przedszkola obej­mował wprowadzenie szczeniaków w sytuacje, z jakimi przyjdzie im się zmierzyć w dorosłym życiu, jak choćby lekarska kontrola pazurów, oczu, uszu czy gruczołów około odbytowych. Cała rodzina, nie wy­łączając dzieci, była zapraszana do udziału w takich przedszkolnych spotkaniach. Właściciele uczyli się jak sprawić, by psiak reagował na ich komendy - chodź, stój itd. [www.amstaff.infocoig.pl] Psia młodzież uczyła się natomiast przebywania z dziećmi. Tymi nad wyraz ruchliwymi, obdarzonymi piskliwymi głosami istotami, z którymi nigdy nie wiadomo, co też im strzeli do głowy, i nigdy nie wiadomo - czy już się trzeba bać, czy może bronić się. Okres pomiędzy dwunastym a osiemnastym tygodniem wybrano z następujących powodów: l. Lekarz weterynarii nie zgodzi się, aby młodszy niż dwunastotygod­niowy szczeniak stykał się z innymi psami, ze względu na kwarantannę poszczepienną. 2. Kiedy szczeniak ukończy osiemnaście tygodni, w jego organizmie zachodzą znaczące zmiany. U samców rośnie poziom testosteronu. Zmienia się nie tylko ich nastawienie do innych psów, ale i nastawienie innych psów do nich. To naturalne - przestają być szczeniakami. Takie przedszkolne klasy dla podrastających szczeniąt są już znane także w Anglii i doradzałbym wszystkim, którzy mają niewielkie doświadczenie w wychowaniu szczeniąt, aby skorzystali z możliwości udziału w takich zajęciach. Wyniki badań dowodzą, że ze szczeniąt, które uczęszczały do psich przedszkoli, wyrastają psy znacznie łatwiejsze w prowadzeniu. Bardzo rzadko wdają się one w walki z innymi psami, nie przejawiają agresji w stosunku do ludzi i są znacznie lepszymi pacjentami, gdy zajdzie potrzeba interwencji weterynaryjnej.


Faza ucieczek (4 do 8 miesięcy)

Skłonność do ucieczek można by określić jako zew wolności. W tym okresie pies, który do tej pory posłusznie reagował na wołanie i szybko wracał do właściciela, kiedy usłyszy swoje imię, zatrzymuje się, zawiesza wzrok gdzieś w przestrzeni, by w końcu pójść w przeciwną stronę. Wśród dzikich zwierząt jest to zupełnie normalne zachowanie. Znaczy to tyle, że młody samiec lub samica zaczyna rozglądać się za odpowiednim partnerem seksualnym (mniej więcej w tym czasie młode samice mają pierwszą cieczkę) lub postanawia zwiedzić okolicę na własną rękę. Ta faza rozwoju odpowiada wiekowi czternastu, szesnastu lat u ludzi. Nie znaczy to wcale, że pies ucieka stale przez cztery miesiące. Na ogół trwa to kilka dni, czasami miesiąc, zawsze w tych granicach czasowych. Dalsze, głęboko zakorzenione kłopoty z przychodzeniem psa na wołanie mogą wynikać wtedy, gdy odkryje on, że nieposłuszeństwo może być świetną zabawą. Nader zabawne może okazać się spotkanie i pogonienie zająca czy wyjedzenie kanapek, niebacznie pozostawionych przez odpo­czywającą na pikniku rodzinę. W końcu atrakcją może być spotkanie młodej chętnej do figli suczki, z którą można ganiać się po parku. Kiedy po dwóch godzinach takiej pysznej zabawy winowajca natknie się na wściekłe­go, nie kryjącego swego zdenerwowania właściciela, trudno się dziwić, że uzna go za zdecydowanie mniej atrakcyjnego od przeżytych dopiero co przygód. Powrót do nieprzyjaźnie nastawionego właściciela skojarzy się na długo z przykrością, a ucieczka, prawem kontrastu - z przyjemnością. Wiedząc o tym naturalnym instynkcie, właściciele psów powinni w tym okresie zwracać szczególną uwagę na zachowanie swoich podopiecznych. Kiedy zauważą skłonność do nagłego znikania na dobrze sobie znanym terenie, mogą kontynuować spacery po tym samym terenie, ale na dłuższej smyczy. Mogą też chodzić na spacery w miejsca dotąd psom nie znane. To drugie rozwiązanie wzmocni więzi w stadzie i, jak przekonamy się w rozdziale trzecim, będzie stanowiło znakomitą wskazówkę dla psa, że to właśnie właściciel jest przewodnikiem stada.


Okres dojrzewania (6 do 14 miesięcy)

W organizmie psów i suk zachodzą w tym okresie duże zmiany hormonal­ne. Reakcje organizmu na te zmiany są u psów osobnicze, podobnie jak to jest u dojrzewających ludzkich nastolatków. Niektóre nastolatki mają pryszcze, inne irracjonalne problemy emocjonalne. Zdarzają się, choć nie często, tacy, którzy przechodzą ten trudny okres niemal niezauważalnie. Ci z nas, którzy mają własne dzieci, wiedzą świetnie jak trudny i skom­plikowany jest dla naszych dzieci ten okres hormonalnych zmian. Wiemy też doskonale, jak ciężki i frustrujący jest ten okres dla nas, rodziców. Dla psów okres dojrzewania jest tak samo trudny. Kiedy ciało zmaga się z ustawieniem nowej równowagi hormonalnej, pojawiają się efekty uboczne. Niektóre zmiany w zachowaniu mogą nawet przestraszyć właścicieli. Klasycznym przykładem jest odmienna niż dotąd reakcja psa na rzeczy dobrze mu znane. Coś, obok czego przechodził obojętnie, wzbudza w nim teraz złość, agresję lub strach. Niewłaściwa reakcja właściciela na te anomalie zachowania może w dużym stopniu zaważyć na charakterze dorosłego psa. Kiedy na przykład pies zaczyna szczekać na doskonale sobie znane krzesło, które przesunięto w nieco inne miejsce, właściciel nie powinien zachęcać go, nawet łagodnie, do podejścia i spraw­dzenia co to jest. Jeszcze większym błędem będzie wręcz zmuszenie psa, aby podszedł do obiektu wzbudzającego lęk, bo na całe życie może mu pozostać uraz, kojarzący to konkretne krzesło z czymś przerażającym. Błąd polega tu na połączeniu ośmielania zwierzęcia z jednoczesnym nagrodzeniem ("Choć tu, zobacz, dobry piesek"). Znacznie rozsądniej uczyni właściciel ignorując fanaberie psa. [www.amstaff.infocoig.pl] Powinien usiąść na krześle ze słowami "nie zachowuj się jak durny pies" i spokojnie poczekać co będzie. Po paru chwilach pies skojarzy "och, to tylko to krzesło, nie zorientowałem się, bo je przestawiono" i spokojnie podejdzie do mebla. Reakcja właściciela na irracjonalne zachowania dorastającego psa może ukształtować wzór zachowania w całym dorosłym życiu. Może być pewien, że osiągnie skutek odwrotny od oczekiwanego i to zarówno w postępowaniu z psem, jak i nastolatkiem, starając się dodawać mu odwagi, stwarzać cieplarniane warunki i usuwać wszelkie przeszkody. Z drugiej strony równie złe skutki przyniesie karanie za takie zachowania. Trzeba pamiętać, że w okresie dojrzewania niewiele jest logiki w po­stępowaniu młodzieży. Swoim zachowaniem właściciel musi upewnić psa, że jego młodzieńcze brewerie nie będą w żaden sposób nagradzane. Jeśli jednak dziwne zachowanie psa powtarzać się będzie przez kilka dni z rzędu, trzeba się zastanowić, czy nie kryją się za nim inne niż dojrzewanie przyczyny.


Wiek dojrzały (1 do 4 lat)

Mniej więcej do czterech miesięcy fazy rozwoju szczeniąt różnych ras pokrywają się. Później pojawiają się pewne różnice. Generalnie psy małych ras wchodzą w poszczególne fazy nieco szybciej niż dużych. Okres dojrzewania aż do osiągnięcia pełnej dojrzałości trwa od roku do czterech lat w zależności od rasy i wielkości psa. Wraz z osiągnięciem pełnej dojrzałości pojawia się potrzeba przewar­tościowania hierarchii stada. W tym okresie pies ustala swoją pozycję w stadzie raz na zawsze. (Posiadacze dorosłych psów nie powinni przerywać lektury w tym miejscu, rozdziały 3, 5 i 6 przekonają ich, że zmiana hierarchii stada jest jednak możliwa bez konieczności użycia siły). Jeśli pies ustalając wstępnie swoje miejsce w stadzie (między dwunastym a szesnastym tygodniem) zajął dość wysoką pozycję, może w późniejszym okresie, oczywiście zależnie od temperamentu, podjąć próbę przejęcia przewodnictwa stada. Jego zachowanie może być nawet agresywne w stosunku do właściciela. Czy i jak ta walka się rozegra, zależy w równej mierze od psychiki psa, jak i postępowania właściciela. Niektóre psy przejawiają czynne odruchy obronne, inne zaś bierne. Te o odruchach aktywnych poprą swoją walkę o zmianę pozycji agresją. Psy o odruchach biernych przyjmą konieczność współzawodnictwa głu­pim, szczenięcym zachowaniem lub od razu podporządkują się. Jeśli właściciel psa, zwłaszcza którejś z ras stróżujących czy obroń­czych, zezwolił na zajęcie wysokiej pozycji w stadzie i nagle, w jakiejś określonej sytuacji spróbuje go sobie podporządkować, nie może być zdziwiony, że spotkał się z agresją ze strony swego podopiecznego. W stadzie wilków Alfa (przewodnik) utrzymuje w stałej dyscyplinie wszystkich niżej stojących członków stada, pilnując starannie, aby nie dostały się im nienależne przywileje. Nie znaczy to wcale, że jest on agresywny - to raczej jego pozycja w stadzie zmusza go do agresywnego działania. Zachowanie twojego psa w okresie osiągnięcia dojrzałości będzie wynikało z jego doświadczeń w poprzednich fazach rozwojowych oraz ze świadomości, na jak wiele mógł sobie do tej pory pozwolić. Ten rozdział miał uświadomić właścicielom psów, że suma doświadczeń, jakie zbierze ich pupil w kolejnych fazach rozwoju, da mu jasny pogląd na własną pozycję w stadzie w chwili osiągnięcia dojrzałości.

(fragment książki "Okiem psa" Johna Fishera)
...:::RÓŻNE CIEKAWE INFORMACJE:::...


Noworodek (O do 13 dni)

W tym okresie, kiedy rozwijają się ich zmysły, szczenięta zaczynają żmudną naukę bycia psem. Początkowo, kiedy nieporadnie pełzają po pudle, w którym przyszły na świat, ich zachowanie jest zupełnie nie psie. W tych dniach szczenięta używają rozwijających się zmysłów do poznawania otaczającego je świata drogą pozytywnych i negatywnych doświadczeń. Uczą się działać w sposób właściwy swemu gatunkowi. Kiedy, na przykład, po dotarciu do ścianki kojca szczeniak próbuje się na nią wspinać jak kot, kończy się to zawsze upadkiem na plecy. To negatywne doświadczenie przekonuje psiaka, że nie może się wspinać jak kot. Kiedy natomiast w trakcie pełzania wokół ścianek kojca szczeniaki wpadają na siebie, ten pierwszy, przypadkowy kontakt jest wstępem do późniejszych zabaw miotowego rodzeństwa, choć początkowo kończy się raczej tym, że przytuleni do siebie malcy zasypiają. To pozytywne doświadczenie pro­wadzić będzie w przyszłości do typowych psich zachowań.


Faza psiej socjalizacji (14 do 49 dni)

Szczenięta swoim wyglądem i zachowaniem zaczynają coraz bardziej przypominać dorosłe psy, a ich bezładne i nie skoordynowane działania stają się znacznie bardziej celowe. W improwizowanych walkach używają danych przez Matkę Naturę, ostrych jak igły zębów, ucząc się, jak mocno należy ugryźć, aby zadać ból. Czując ugryzienia dowiadują się, co to jest zadany ból. Zadawanie i poznawanie bólu to jedna z przyczyn, dla których mleczne zęby są tak ostre. W tej fazie rozwoju zęby nie służą do rozrywania mięsa, gryzieniu kości, zdobywaniu pokarmu, słowem żadnej z form dorosłej aktywności psów. Mięśnie szczęk u szczeniąt są bardzo słabe, niedorozwinięte i w tej fazie rozwoju malcy uczą się dopiero regulować i kontrolować siłę ugryzienia. Głośny pisk ugryzionego w ucho brata jest sygnałem dla gryzącego, że chwyt był zbyt mocny. Ostre odgryzienie, jakie otrzymuje w rewanżu jest niezłą lekcją, co to znaczy zbyt mocny chwyt. Kiedy faza ta ma się ku końcowi, matki zaczynają odstawiać szczenięta od piersi (czas, kiedy to robią, jest sprawą osobniczą, gdyż niektóre suki są bardziej macierzyńskie od innych). Początkowo suka pomrukuje na szczeniaka ostrzegawczo, a kiedy mimo to malec zabiera się do ssania, warczy, patrząc przeszywającym wzrokiem. Może nawet stanąć nad przewróconym na grzbiet szczeniakiem, który na ogół przypłaszcza się do ziemi, popiskując. Następnym razem po takiej lekcji ostrzegawcze mruknięcie wystarcza już, aby zdyscyplinować malca. Jest to jedna z dróg wpajania szczeniętom dyscypliny w tej fazie rozwoju. Niestety, wielu niedoświadczonych hodowców uważa takie zachowanie matki za objaw szczególnej niechęci suki do własnego dziecka lub wprost agresji, która zakończyć może się nawet zagryzieniem niesfor­nego malca. Każda suka podejmuje ostre działania dyscyplinujące w sto­sunku do tego szczeniaka, który przejawia szczególnie dominujący charak­ter. W zbędnej trosce o życie szczeniaka nowicjusze potrafią nawet odizolować matkę od miotu lub oddzielić od reszty "zagrożonego" malca. Niezwykle rzadko zdarza się, aby w tym stadium rozwoju suka zagryzła swoje młode. Jest to natomiast niezwykle ważne, by wszystkie szczenięta pozostawały razem z matką do końca tej fazy rozwoju. Tylko wtedy ich charakter ma szanse ukształtować się prawidłowo. Nasza niewczesna interwencja w dyscyplinujące działania matki w stosunku do psiaka o silnie dominującym charakterze zaowocuje w przyszłości rozlicznymi kłopotami wychowawczymi, jakie sprawi on swemu właścicielowi. Choć w tej fazie rozwoju najważniejsze jest, aby szczeniak nauczył się zachowania w stosunku do innych psów, umiał regulować siłę ugryzienia i rozumiał znaczenie porządku sfory, nie można zapomnieć o znaczeniu kontaktów z człowiekiem, jakie nawiąże w tym czasie. Hodowca powinien często brać na ręce każdego szczeniaka, głaskać, delikatnie przewracać na grzbiet, kontrolować stan oczu, uszu, łap, oglądać zęby, pielęgnować. W trakcie tych zabiegów szczeniak nie tylko uczy się, że kontakty z człowiekiem są przyjemnym doświadczeniem, ale też przeżywa, przynajmniej początkowo, lekki stres. Pozwala to na wykształcenie odpowiedniej odporności na stres, niezbędnej w dorosłym życiu. Ze szczeniąt, które w tej fazie rozwoju miały zapewnione zarówno ciepło i bezpieczeństwo opieki matczynej, jak i przyjemność kontaktu z człowiekiem, wyrastają na ogół prawidłowo przystosowane do życia psy.


Faza socjalizacji z człowiekiem (7 do 12 tygodni)

Nauczywszy się w poprzednich fazach rozwoju jak być psem, szczenięta muszą teraz nauczyć się, jak przystosować się do życia wśród ludzi. Najlepiej, aby szczeniak zmieniał dom tuż po ukończeniu siedmiu tygodni. Odpowiedzialny hodowca, mając szczenięta w tym wieku, powinien skontaktować się z doświadczonym trenerem psów lub behawiorystą, który przeprowadziłby testy charakteru wszystkich szczeniąt w miocie. Niestresujące, przeprowadzone w tym wieku testy pozwolą określić temperament i przyszły charakter malca. Pewna wiedza na ten temat pozwoli wybrać odpowiedniego szczeniaka zgodnie z oczekiwaniami przyszłych właścicieli. Testowane są dziedziczne predyspozycje, odmienne u różnych szczeniąt. Testy przeprowadzone w późniejszym wieku mogą dać wynik zafałszowany wpływami środowiska. Rzadko zdajemy sobie sprawę, jak ważna może być rola hodowcy we właściwym doborze pary szczeniak - przyszły właściciel. Zatraciłem już rachubę, ilu właścicieli odpowiedziało mi, że to nie oni wybrali sobie szczeniaka, ale to on sobie ich wybrał. Kiedy tylko przyjechali obejrzeć szczenięta, on wybiegł im na spotkanie, rozpychając po drodze miotowe rodzeństwo. Gdyby nabywcy zapytali hodowcy, powiedziałby im, że ten szczeniak był zawsze pierwszy przy misce i wyrósł na większego i mocniejszego niż reszta rodzeństwa, ponieważ to on ssał zawsze z najlepszego sutka. Hodowca świetnie wie, że ten właśnie szczeniak ma najbardziej niezależny, dominujący charakter. Ten samodzielny wybór właściciela jest pierwszą z wielu decyzji, jakie w przyszłości podejmie za swoich państwa taki silnie dominujący szcze­niaczek. Uważam, że powinno być odwrotnie. Większość z nas zdaje sobie sprawę, że nie należy wybierać najmniejszego, nieustannie skamlącego szczeniaka, który siedzi wciśnięty gdzieś w róg kojca, zupełnie ignorowany przez resztę rodzeństwa. Niejeden jednak ulegnie odruchowi litości, decydując się na kupno takiej "sierotki". I Mało kto zdaje też sobie sprawę, co go czeka z pieskiem, który sobie sam wybrał właściciela. Gdy chcesz mieć miłego, niekłopotliwego i łatwego i w prowadzeniu towarzysza, wybierz szczeniaka kontaktywnego, ale nigdy zbyt ofensywnego i pewnego siebie. Idealnie byłoby, aby wszystkie szczenięta były sprzedawane według poniższego, nieco utopijnego schematu. [www.amstaff.infocoig.pl] Hodowca, po przeprowadzonej z nabywcą rozmowie decyduje, czy chce aby jego szczenię trafiło do tego człowieka. Następnie, dowiedziawszy się, jakie są warunki domowe i charakter pracy przyszłego właściciela, hodowca sam wybiera szczenię, I które jego zdaniem najlepiej sprosta stawianym mu oczekiwaniom. Niestety nie żyjemy w idealnym świecie. Zbyt wielu hodowców produkuje szczenięta wyłącznie dla pieniędzy, nie interesując się ich dalszym losem. Przez lata opracowywano różne testy psychiczne, pozwalające określić przyszły charakter szczeniaka i jego przydatność do pracy, jaką powinien wykonywać. Pfaffenberger przedstawia testy pomocne przy wyborze idealnego psa przewodnika. W 1975 roku William E. Campbell wymyślił testy mające pomóc w wyborze psa najlepiej nadającego się do codziennego życia z rodziną. Wszyscy hodowcy, poważnie traktujący swoje zajęcie, powinni je znać i stosować. Nie ma potrzeby zaznaczać, że testy powinna wykonywać osoba znająca je dobrze, możliwie obca dla szczeniąt. Testowany szczeniak powinien znaleźć się w obcym sobie pokoju sam na sam z przeprowadzającym test, tak aby obecność rodzeństwa nie dodawała mu pewności siebie. Testy powinny mieć miejsce w porze największej aktywności szczeniąt. Sprawdzają one pięć różnych typów zachowań, które są następująco punktowane:

Bardzo dominujący - 1 punkt
Dominujący - 2 punkty
Uległy - 3 punkty
Bardzo uległy - 4 punkty
Niezależny - 5 punktów

Szczeniaki, które otrzymały w punktacji głównie jedynki, są szczególnie predystynowane do pracy psów stróżujących lub policyjnych. Wymagają one doświadczonego przewodnika. Nie zawsze psy o takim charakterze mają fizyczne warunki do podjęcia tego rodzaju zadań - sądzę, że nawet bardzo dominujący chihuahua będzie zmuszony pozostać nieodkrytym policyjnym talentem. Szczeniaka o takim charakterze pod żadnym pozo­rem nie można sprzedać komuś, kto nie ma żadnego doświadczenia w postępowaniu z psami. Pies, który zaliczył testy na jedynki i na dwójki, nawet z przewagą dwójek, jest ciągle jeszcze niezłym materiałem na psa pracującego. Te szczeniaki, które otrzymały dwójki i trójki, ale głównie dwójki, mogą być dobrymi psami dla rodziny, choć nie dla każdej. Lepiej, aby nie było tam dzieci, a przyszli właściciele mieli pewne doświadczenie w postępowaniu z psami. Te, które otrzymały głównie trójki, mogą być świetnymi towarzyszami zabaw, nawet dla młodszych dzieci. Te, które oceniono na trójki i czwórki, wymagają wrażliwych i spokoj­nych właścicieli. [www.amstaff.infocoig.pl] Zwierzę z przewagą czwórek łatwo może stać się agresywnym tchórzem. Pies, który otrzymał głównie piątki, znakomicie zniesie warunki dużej hodowli, natomiast nie szczególnie nadaje się na przyjaciela rodziny. Testy należy przeprowadzić następująco:

Test l: Predyspozycje stadne / towarzyskość

Szczeniak powinien znaleźć się na podłodze, pośrodku pokoju, w którym przeprowadzany jest test. Osoba prowadząca test powinna zwrócić uwagę szczeniaka na siebie i zachęcić go, aby podszedł. Szybkość reakcji, zachowanie i postawa jaką szczeniak przyjmuje podchodząc do człowieka, jak się wobec niego zachowuje - wszystko to ma wpływ na punktację. Szybko, z podniesionym ogonem przychodzące szczenię, które pod­skakuje i podgryza ręce testującego, otrzymuje 1 punkt. To, które podchodzi niepewnie z podwiniętym ogonem, poddańczo posikując, otrzymuje 4. Natomiast taki piesek, który zupełnie ignoruje obecność człowieka, zajęty swoimi sprawami otrzymuje 5 punktów.

Test 2: Chęć towarzyszenia człowiekowi

Kiedy udało się skłonić szczeniaka, by podszedł lub przynajmniej podążał w kierunku prowadzącego test, ten powinien zrobić kilka kroków do tyłu i obserwować, czy szczeniak chętnie mu towarzyszy. Bardzo dominujący szczeniak pójdzie za nim chętnie, plącząc się pod nogami, a nawet próbując chwycić zębami za stopę. Bardzo uległy, delikatnie popchnięty pójdzie za przewodnikiem, przewracając się na plecy za każdym razem, gdy ten się zatrzyma, aby go pogłaskać. Niezależny zajmie się swoimi sprawami ignorując zaproszenie do spaceru.

Test 3: Pozbawienie swobody ruchu

Osoba testująca przewraca szczeniaka delikatnie na grzbiet i unieruchamia go na około trzydzieści sekund. W tym teście przyznawane są punkty od jednego do czterech, w zależności od tego, jak energicznie malec protestuje przeciw tej pozycji. Jeden będzie wyrywał się próbując ugryźć trzymającego (1), inny powstrzyma się od gryzienia, jeszcze inny będzie protestował leciutko lub pogodzi się z przemocą, liżąc ręce trzymającego.

Test 4: Reakcja na gesty dominacyjne

Często zdarza się nam widzieć spotkanie dwóch obcych psów, zdawałoby się równych siłą. Po chwili zastanowienia jeden z nich kładzie łapę lub opiera podbródek na kłębie drugiego. Widywaliśmy zapewne obydwa możliwe warianty rozwiązania tej sytuacji, w której jeden z psów wykonał typowe gesty dominacyjne. W pierwszym wariancie drugi uznał się za słabszego i psy rozeszły się spokojnie. W drugim - uznał, że jest równie silny i spotkanie zakończyło się walką. Test ma sprawdzić reakcje szczeniaka na gesty dominacyjne. Osoba testująca głaszcze malca po głowie, następnie schodzi ręką w dół i zatrzymuje dłoń na kłębie na około trzydzieści sekund. Jeden punkt otrzymuje szczeniak, który zacznie protestować, powarkując i starając się wywinąć. Bardzo uległy (4 punkty) prawdopodobnie posiusia się trochę, przypadając do ziemi. Niezależny, podobnie jak w poprzednich testach, zignoruje całą procedurę (5 punktów).

Test 5: Pełna dominacja przez podniesienie do góry

Podobnie jak w teście 3 przyznajemy punkty od l do 4, gdyż, jak przekonamy się za chwilę, szczeniak jest pozbawiony możliwości wyka­zania się niezależnością. Osoba testująca podnosi delikatnie szczeniaka na około trzydzieści sekund, splatając mu dłonie pod brzuszkiem. Taki chwyt stawia osobę testującego w pozycji absolutnego dominanta. W za­leżności od stopnia poddania przyznajemy punkty od l do 4. Siedmiotygodniowy szczeniak przypomina niemal nie zapisaną kartę, tak niewielki jest zespół zachowań nabytych. W tym wieku ich reakcje odzwierciedlają głównie odziedziczone skłonności. Późniejsze doświad­czenia oraz wpływy środowiska ukształtują ostatecznie temperament psa. Testy przeprowadzone w siódmym tygodniu życia pozwolą hodowcy z dużą dozą prawdopodobieństwa określić przyszły charakter malca i wybrać dla niego odpowiedni dom. Kiedy szczeniak znajdzie się w nowym domu, jego kontakty z domo­wnikami, obcymi ludźmi, gośćmi powinny być tak sympatyczne, jak to tylko możliwe. Nowi właściciele powinni unikać, jeśli to możliwe, zbyt ostrego karcenia malca zarówno krzykiem, jak i wymierzaniem zbyt mocnych kar fizycznych. Pomiędzy ósmym a jedenastym tygodniem szczeniak poznaje uczucie strachu. Toteż, jeśli w tym okresie doświadczy zbyt silnego strachu lub bólu, stanie się nadmiernie lękliwy i wyprowa­dzenie go z tego stanu może być bardzo trudne. Nowy właściciel musi bardzo delikatnie traktować malca w tej fazie rozwoju, chroniąc go przed wszelkiego rodzaju urazami. W tym okresie warto udać się z malcem do lekarza weterynarii nie w celu dokonania jakiegokolwiek nieprzyjemnego zabiegu, ale po to tylko, aby lekarz obejrzał go po przyjacielsku. W trakcie takiej wizyty warto dać pieskowi jakiś smakołyk, a potem spokojnie udać się do domu. To bardzo ważne, aby ten pierwszy kontakt z weterynarzem, którego psy na ogół nie darzą sympatią, odbył się w takich bezstresowych warunkach.


Faza ustalania hierarchii (12 do 16 tygodni)

Mniej więcej w tym wieku psiak przestaje być szczeniakiem, a staje się młodym dorosłym. Czuje się już zadomowiony w swoim nowym otoczeniu. Często nadmiernie zażywa wolności i otrzymuje przywileje, których nie miałby nigdy pozostając w gnieździe z matką i rodzeństwem, lub żyjąc w stadzie dzikich czy zdziczałych psów. Patrząc z naszego, ludzkiego punktu widzenia, wciąż postrzegamy takiego dwunasto czy szesnastotygodniowego psa jako szczeniaka i tolerujemy w jego zachowaniu rzeczy, których nigdy nie zaakceptowali byśmy u dorosłego psa. Zupełnie zapominamy o tym, że psy rozwijają się znacznie szybciej niż ludzie. A przecież - skoro nie akceptujemy zuchwałości dziesięcio czy dwunastolatka, nie powinniśmy zatem tak łatwo zezwalać na nią podrastającym szczeniakom. Tę fazę rozwoju nazywa się często fazą ząbkowania - zmiany zębów. Charakteryzuje się ona nieodmiennie gryzieniem wszystkiego, co popad­nie. Psiak w tym okresie zaczyna czuć się coraz bardziej pewny siebie i próbuje ustalić wstępnie hierarchię stada, w którym się znalazł. Dr Jan Dunbar z Kalifornii próbował ostatnimi laty ustalić, w jaki sposób przebieg socjalizacji z psami i z ludźmi szczeniąt w wieku między dwunastym a osiemnastym tygodniem życia wpływa na póź­niejsze zachowania dorosłego psa. Jego doświadczenia obejmowały wizyty szczeniaka w psim przedszkolu, gdzie małe psy uczyły się opanować lęk na widok tych dużo większych. Duże zaś uczyły się zachowywać delikatnie w obecności małych. Program przedszkola obej­mował wprowadzenie szczeniaków w sytuacje, z jakimi przyjdzie im się zmierzyć w dorosłym życiu, jak choćby lekarska kontrola pazurów, oczu, uszu czy gruczołów około odbytowych. Cała rodzina, nie wy­łączając dzieci, była zapraszana do udziału w takich przedszkolnych spotkaniach. Właściciele uczyli się jak sprawić, by psiak reagował na ich komendy - chodź, stój itd. [www.amstaff.infocoig.pl] Psia młodzież uczyła się natomiast przebywania z dziećmi. Tymi nad wyraz ruchliwymi, obdarzonymi piskliwymi głosami istotami, z którymi nigdy nie wiadomo, co też im strzeli do głowy, i nigdy nie wiadomo - czy już się trzeba bać, czy może bronić się. Okres pomiędzy dwunastym a osiemnastym tygodniem wybrano z następujących powodów: l. Lekarz weterynarii nie zgodzi się, aby młodszy niż dwunastotygod­niowy szczeniak stykał się z innymi psami, ze względu na kwarantannę poszczepienną. 2. Kiedy szczeniak ukończy osiemnaście tygodni, w jego organizmie zachodzą znaczące zmiany. U samców rośnie poziom testosteronu. Zmienia się nie tylko ich nastawienie do innych psów, ale i nastawienie innych psów do nich. To naturalne - przestają być szczeniakami. Takie przedszkolne klasy dla podrastających szczeniąt są już znane także w Anglii i doradzałbym wszystkim, którzy mają niewielkie doświadczenie w wychowaniu szczeniąt, aby skorzystali z możliwości udziału w takich zajęciach. Wyniki badań dowodzą, że ze szczeniąt, które uczęszczały do psich przedszkoli, wyrastają psy znacznie łatwiejsze w prowadzeniu. Bardzo rzadko wdają się one w walki z innymi psami, nie przejawiają agresji w stosunku do ludzi i są znacznie lepszymi pacjentami, gdy zajdzie potrzeba interwencji weterynaryjnej.


Faza ucieczek (4 do 8 miesięcy)

Skłonność do ucieczek można by określić jako zew wolności. W tym okresie pies, który do tej pory posłusznie reagował na wołanie i szybko wracał do właściciela, kiedy usłyszy swoje imię, zatrzymuje się, zawiesza wzrok gdzieś w przestrzeni, by w końcu pójść w przeciwną stronę. Wśród dzikich zwierząt jest to zupełnie normalne zachowanie. Znaczy to tyle, że młody samiec lub samica zaczyna rozglądać się za odpowiednim partnerem seksualnym (mniej więcej w tym czasie młode samice mają pierwszą cieczkę) lub postanawia zwiedzić okolicę na własną rękę. Ta faza rozwoju odpowiada wiekowi czternastu, szesnastu lat u ludzi. Nie znaczy to wcale, że pies ucieka stale przez cztery miesiące. Na ogół trwa to kilka dni, czasami miesiąc, zawsze w tych granicach czasowych. Dalsze, głęboko zakorzenione kłopoty z przychodzeniem psa na wołanie mogą wynikać wtedy, gdy odkryje on, że nieposłuszeństwo może być świetną zabawą. Nader zabawne może okazać się spotkanie i pogonienie zająca czy wyjedzenie kanapek, niebacznie pozostawionych przez odpo­czywającą na pikniku rodzinę. W końcu atrakcją może być spotkanie młodej chętnej do figli suczki, z którą można ganiać się po parku. Kiedy po dwóch godzinach takiej pysznej zabawy winowajca natknie się na wściekłe­go, nie kryjącego swego zdenerwowania właściciela, trudno się dziwić, że uzna go za zdecydowanie mniej atrakcyjnego od przeżytych dopiero co przygód. Powrót do nieprzyjaźnie nastawionego właściciela skojarzy się na długo z przykrością, a ucieczka, prawem kontrastu - z przyjemnością. Wiedząc o tym naturalnym instynkcie, właściciele psów powinni w tym okresie zwracać szczególną uwagę na zachowanie swoich podopiecznych. Kiedy zauważą skłonność do nagłego znikania na dobrze sobie znanym terenie, mogą kontynuować spacery po tym samym terenie, ale na dłuższej smyczy. Mogą też chodzić na spacery w miejsca dotąd psom nie znane. To drugie rozwiązanie wzmocni więzi w stadzie i, jak przekonamy się w rozdziale trzecim, będzie stanowiło znakomitą wskazówkę dla psa, że to właśnie właściciel jest przewodnikiem stada.


Okres dojrzewania (6 do 14 miesięcy)

W organizmie psów i suk zachodzą w tym okresie duże zmiany hormonal­ne. Reakcje organizmu na te zmiany są u psów osobnicze, podobnie jak to jest u dojrzewających ludzkich nastolatków. Niektóre nastolatki mają pryszcze, inne irracjonalne problemy emocjonalne. Zdarzają się, choć nie często, tacy, którzy przechodzą ten trudny okres niemal niezauważalnie. Ci z nas, którzy mają własne dzieci, wiedzą świetnie jak trudny i skom­plikowany jest dla naszych dzieci ten okres hormonalnych zmian. Wiemy też doskonale, jak ciężki i frustrujący jest ten okres dla nas, rodziców. Dla psów okres dojrzewania jest tak samo trudny. Kiedy ciało zmaga się z ustawieniem nowej równowagi hormonalnej, pojawiają się efekty uboczne. Niektóre zmiany w zachowaniu mogą nawet przestraszyć właścicieli. Klasycznym przykładem jest odmienna niż dotąd reakcja psa na rzeczy dobrze mu znane. Coś, obok czego przechodził obojętnie, wzbudza w nim teraz złość, agresję lub strach. Niewłaściwa reakcja właściciela na te anomalie zachowania może w dużym stopniu zaważyć na charakterze dorosłego psa. Kiedy na przykład pies zaczyna szczekać na doskonale sobie znane krzesło, które przesunięto w nieco inne miejsce, właściciel nie powinien zachęcać go, nawet łagodnie, do podejścia i spraw­dzenia co to jest. Jeszcze większym błędem będzie wręcz zmuszenie psa, aby podszedł do obiektu wzbudzającego lęk, bo na całe życie może mu pozostać uraz, kojarzący to konkretne krzesło z czymś przerażającym. Błąd polega tu na połączeniu ośmielania zwierzęcia z jednoczesnym nagrodzeniem ("Choć tu, zobacz, dobry piesek"). Znacznie rozsądniej uczyni właściciel ignorując fanaberie psa. [www.amstaff.infocoig.pl] Powinien usiąść na krześle ze słowami "nie zachowuj się jak durny pies" i spokojnie poczekać co będzie. Po paru chwilach pies skojarzy "och, to tylko to krzesło, nie zorientowałem się, bo je przestawiono" i spokojnie podejdzie do mebla. Reakcja właściciela na irracjonalne zachowania dorastającego psa może ukształtować wzór zachowania w całym dorosłym życiu. Może być pewien, że osiągnie skutek odwrotny od oczekiwanego i to zarówno w postępowaniu z psem, jak i nastolatkiem, starając się dodawać mu odwagi, stwarzać cieplarniane warunki i usuwać wszelkie przeszkody. Z drugiej strony równie złe skutki przyniesie karanie za takie zachowania. Trzeba pamiętać, że w okresie dojrzewania niewiele jest logiki w po­stępowaniu młodzieży. Swoim zachowaniem właściciel musi upewnić psa, że jego młodzieńcze brewerie nie będą w żaden sposób nagradzane. Jeśli jednak dziwne zachowanie psa powtarzać się będzie przez kilka dni z rzędu, trzeba się zastanowić, czy nie kryją się za nim inne niż dojrzewanie przyczyny.


Wiek dojrzały (1 do 4 lat)

Mniej więcej do czterech miesięcy fazy rozwoju szczeniąt różnych ras pokrywają się. Później pojawiają się pewne różnice. Generalnie psy małych ras wchodzą w poszczególne fazy nieco szybciej niż dużych. Okres dojrzewania aż do osiągnięcia pełnej dojrzałości trwa od roku do czterech lat w zależności od rasy i wielkości psa. Wraz z osiągnięciem pełnej dojrzałości pojawia się potrzeba przewar­tościowania hierarchii stada. W tym okresie pies ustala swoją pozycję w stadzie raz na zawsze. (Posiadacze dorosłych psów nie powinni przerywać lektury w tym miejscu, rozdziały 3, 5 i 6 przekonają ich, że zmiana hierarchii stada jest jednak możliwa bez konieczności użycia siły). Jeśli pies ustalając wstępnie swoje miejsce w stadzie (między dwunastym a szesnastym tygodniem) zajął dość wysoką pozycję, może w późniejszym okresie, oczywiście zależnie od temperamentu, podjąć próbę przejęcia przewodnictwa stada. Jego zachowanie może być nawet agresywne w stosunku do właściciela. Czy i jak ta walka się rozegra, zależy w równej mierze od psychiki psa, jak i postępowania właściciela. Niektóre psy przejawiają czynne odruchy obronne, inne zaś bierne. Te o odruchach aktywnych poprą swoją walkę o zmianę pozycji agresją. Psy o odruchach biernych przyjmą konieczność współzawodnictwa głu­pim, szczenięcym zachowaniem lub od razu podporządkują się. Jeśli właściciel psa, zwłaszcza którejś z ras stróżujących czy obroń­czych, zezwolił na zajęcie wysokiej pozycji w stadzie i nagle, w jakiejś określonej sytuacji spróbuje go sobie podporządkować, nie może być zdziwiony, że spotkał się z agresją ze strony swego podopiecznego. W stadzie wilków Alfa (przewodnik) utrzymuje w stałej dyscyplinie wszystkich niżej stojących członków stada, pilnując starannie, aby nie dostały się im nienależne przywileje. Nie znaczy to wcale, że jest on agresywny - to raczej jego pozycja w stadzie zmusza go do agresywnego działania. Zachowanie twojego psa w okresie osiągnięcia dojrzałości będzie wynikało z jego doświadczeń w poprzednich fazach rozwojowych oraz ze świadomości, na jak wiele mógł sobie do tej pory pozwolić. Ten rozdział miał uświadomić właścicielom psów, że suma doświadczeń, jakie zbierze ich pupil w kolejnych fazach rozwoju, da mu jasny pogląd na własną pozycję w stadzie w chwili osiągnięcia dojrzałości.

(fragment książki "Okiem psa" Johna Fishera)

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group